Lizbona, jedno z najbardziej słonecznych miast Europy, we wrześniu i październiku wciąż cieszy się temperaturami bliskimi 20 stopni. Oto kilka naszych propozycji na zwiedzanie stolicy Portugalii w 48 godzin:

Dzień pierwszy – Baixa, Alfama i Castelo

Rozpocznij dzień jak lokalni mieszkańcy –mocną kawą bica. W Lizbonie znajdziesz tysiące kafejek i ciastkarni pasteleria, które serwują wiele rodzajów kawy i regionalne wypieki, np. słynne ciasteczka z Belem wypełnione budyniowo-jejeczną masą.

Zwiedzanie zacznij od dzielnicy Baixa, przylegającej do głównej strefy biznesowej i handlowej miasta. Baixa słynie z rozległych placów i okazałych budynków powstałych w 1755 r. po trzęsieniu ziemi, które zniszczyło większą część miasta. Spacer tutejszymi uliczkami to jak podróż w czasie – kupisz tu w lokalnym sklepiku suszonego dorsza, wino, czy antyki.

Na południowym końcu Baixa znajduje się wyłożony mozaiką deptak Terreiro do Paço z dominującym łukiem triumfalnym Arco da Rua Augusta, na szczycie którego od niedawna można podziwiać panoramę miasta. W tej okolicy zjedz lunch – nie zapomnij o grillowanych sardynkach czy dorszu, bez których nie powinna obejść się żadna wyprawa do Lizbony.

Popołudniowe zwiedzanie zacznij od trasy nr 28, najpopularniejszej trasy tramwajowej w Lizbonie, po której w górę i w dół wzgórza kursują drewniane, pomalowane na żółto wagony. Tak dotrzesz do dzielnicy Alfama i fortecy Castelo de São Jorge zbudowanej przez Mauretańczyków nad rzeką Tag. Spacer po Alfamie to doświadczanie historii – brukowane kręte uliczki stanowią scenerię dla muzyki, bawiących się dzieci czy kucharzy grillujących mięso na przenośnych barbecue. Z fortecy rozciąga się przepiękny widok na miasto. Na jej terenie często też odbywają się spektakle, pokazy mody i koncerty muzyczne.

Trudno będzie podjąć decyzję co do kolacji – Lizbona obfituje w setki restauracji, począwszy od lokalnych tasca, aż po lokale wyróżnione gwiazdkami Michelin. Jedno jest pewne – po jedzeniu koniecznie wybierz się na koncert fado – niepowtarzalną, charakterystyczną i bardzo nostalgiczną muzykę Lizbony.

 

Dzień drugi – Se, Belem i Rossio

Drugi dzień rozpocznij od wizyty w górującej nad miastem katedrze Se – być może tak jak ja trafisz na chór, który ćwiczy swój repertuar. Kto woli świat sztuki, może odwiedzić liczne lizbońskie galerie. Znajdziesz w nich dzieła mistrzów holenderskich, Rodina, Picassa czy Andy’ego Warhola. Na później zaplanuj wizytę w jednym ze światowych Miejsc Dziedzictwa UNESCO – popłyń do Belem zobaczyć XVI-wieczną wieżę, ikonę miasta, czy biały marmurowy klasztor Mosteiro dos Jerónimos zbudowany na cześć słynnych portugalskich żeglarzy.

Późnym popołudniem udaj się do Rossio na kieliszek lokalnego likieru wiśniowego ginjinha, a zachód słońca obejrzyj w Miradouro da Graça, jednym z licznych punktów widokowych Lizbony, które zwane są miradouros.

Dwa dni w Lizbonie rozbudzą tylko Twój apetyt i sprawią, że będziesz chciał natychmiast tu wrócić.